Mariusz „Orzeł” Wojteczek zrecenzował Idź i czekaj mrozów Marty Krajewskiej.

Powieść Krajewskiej to pisana z rozmachem opowieść o słowiańszczyźnie bez ubarwiania na siłę, bez podkoloryzowania demonologii. W jakimś stopniu prozaiczna, ale przez to właśnie ciekawa, bo pozwalająca nam zbliżyć się do Słowian bardziej, niż dotychczas w literaturze fantastycznej i choć nie brak tu wartkiej akcji i niesamowitych zdarzeń, to jednak właśnie to zbliżenie do słowiańskości stanowi najatrakcyjniejszą część tej książki.

Cały tekst znajduje się tutaj.

Pin It on Pinterest

Shares
Share This

Pozostań z nami w kontakcie!

Nie zaśmiecimy Twojej skrzynki pocztowej.
Otrzymasz od nas informacje o promocjach i nowościach!

You have Successfully Subscribed!