Tym razem prezentujemy aż trzy recenzje Cudów i Dziwów Mistrza Haxerlina. Ich autorki są zgodne: debiut Jacka Wróbla to bardzo przyjemna, lekka lektura. Co potwierdzają w swoich recenzjach.

Cuda i Dziwy Mistrza Haxerlina to zbiór opowiadań, który pozwala się odstresować, zapomnieć o rzeczywistości i przenieść do niebezpiecznego, a jednocześnie barwnego i ciekawego świata tytułowego bohatera. Jacek Wróbel stworzył oryginalną postać, którą spotykają bardzo różne przygody – od tych śmiesznych, aż po naprawdę straszne. Spisał się przy tym świetnie i gwarantuję Wam, że nie będziecie żałować sięgnięcia po jego książkę. Polecam!

Pierwsza recenzja.

Można by, gdyby nie usunięcie z fabuły mojego jakże faworyzowanego bohatera Thuza. Panie Jacku, jeśli pan to czyta, mam szczerą nadzieję, że w drugim tomie wspomniany Thuz powróci, bo to mój nowy, ulubiony psychopata. I to nie tylko mój, sądząc po opiniach w internecie. Przecież nie chcielibyśmy, żeby pod pana oknem ustawił się tłum niezadowolonych czytelników, mających pomysły takie jak Thuz-Bobo, prawda?

Druga recenzja.

Cuda i Dziwy… to świetny debiut ukazujący wielowymiarowego bohatera, który na przestrzeni kolejnych opowiadań ewoluuje i uczy się nowych wartości. Nigdy nie myślałam, że polski autor może stworzyć coś tak dobrego, a jednak okazało się, że Jacek Wróbel naprawdę niesamowicie mile mnie zaskoczył, sprawiając, że chcę poznawać dalsze przygody Mistrza Haxerlina. Jeśli lubicie książki, w których dostaniecie sporą dawkę fantastyki połączonej z rzeczywistym bohaterem, który potrafi popełniać błędy i się do nich przyznawać to ta książka na pewno się Wam spodoba. Gorąco Wam polecam!

Trzecia recenzja.

Pin It on Pinterest

Shares
Share This