Alicja Podkalicka, autorka bloga A Safe, Warm Place With Books, zrecenzowała powieść Daniela Nogala, Malajski Excalibur:

Malajski Excalibur już od początku trudno było mi zaszufladkować jako konkretny gatunek literacki. Akcja toczy się w niedalekiej przyszłości, jeśli nawet nie współcześnie, bo postępu technicznego nie sposób się tam dopatrzeć; nie widać za bardzo oznak wskazujących na fantasy czy powieść z gatunku magii i miecza, chyba że podepniemy pod to poszukiwany Taming Sari, a za magię uznamy noszony przez głównego bohatera amulet… Co prawda, im dalej z lekturą, tym robi się przyjemniej pod względem elementów fantastycznych, jednak książka pozostaje wyraźnie sensacyjnym kryminałem z mafijnymi porachunkami jako wątkiem głównym. Może to stanowić spore rozczarowanie dla czytelnika, który spodziewał się fantastyki patrząc już choćby na okładkę i tytuł, nie należy więc nastawiać się z góry na powieść pełną czarodziejów czy rycerzy, nawet w wersji przyszłościowej.

Całą recenzję znaleźć można zaś tutaj.

Pin It on Pinterest

Shares
Share This